Listy t. I - Maryja naszym wzorem - 29.11.1946 r.

Maryja naszym wzorem

29 listopada 1946r.

Moi Drodzy,

Dzisiaj rozpoczyna się nowenna do Niepokalanego Poczęcia, święta nam bardzo drogiego, także dlatego, że z niego bierze swój początek błogosławione macierzyństwo Maryi. Święto maryjne, 8 grudnia ma szczególny urok i swym blaskiem rozprasza ciemności historii i świata, i jest oczekiwane przez naszą duszę spragnioną światła.
Prosiłem Maryję o pomoc w pisaniu listu z okazji tego święta, abyście czytali te słowa wpatrzeni w jej świetlistą postać i uchwycili stan ducha, w jakim został napisany.

1. Gdy myślę o Maryi Niepokalanej, mogę łatwo wytworzyć sobie błędny obraz Madonny, czyli wyobrażam ją sobie jako osobę oderwaną od świata, w świetlnym kręgu, który strzeże jej uprzywilejowanej pozycji. Ikonografia maryjna skłania mnie do takiego myślenia. W słowach „nie ma w Tobie winy", dostrzegam negatywny aspekt niepokalanego poczęcia Maryi. Może mniej dostrzegam pozytywny aspekt, czyli „bogactwo łask"; od momentu poczęcia jest pełna łaski i przychodzi na świat niejako naznaczona łaską już od chwili narodzin. Nie była więc z tego świata, lecz dla oświecenia świata. W nim będzie żyła rozświetlając swym światłem każde działanie, nawet najskromniejsze, tak, że każdy czyn stanie się narzędziem chwały jej Pana. Przejdzie przez świat jak najczystszy promień światła przez błoto, nie tracą nic ze swej świetlistości. Światu da Chrystusa - światło świata, które zrodzi się z niej, Niepokalanej. Maryja — światło bez skazy, pełna łaski — od chwili swego poczęcia odrywa się, z wyroku Bożego, od drzewa potomków Adama i ukorzenia nowe drzewo życia - Chrystusa. Obecność pierwiastka boskiego w Maryi, przebija się poprzez doskonałe człowieczeństwo, wszystko przenika: w czasie modlitwy w świątyni, w krzątaninie domowej, w rodzinnych kontaktach i w codziennych obowiązkach. Ochrona boskiego przywileju, o którym Maryja wie, że przechowywany jest w naczyniu glinianym, doskonale łączy się z człowieczeństwem, dlatego też Maryja wydaje się nie Aniołem, ale kobietą. Bogactwo jej kobiecości ukazuje się w podniosłych chwilach jej życia, czyli w osobistych rozmowach z Bogiem, jedynym obiektem jej miłości oraz w służeniu bliźnim, kochanym ze względu na miłość Boga. W chwilach osobistej rozmowy z Bogiem, jej Ojcem i jej Synem, kochanym jako Bóg i jako Człowiek, poznaje wymiar nieznany żadnemu innemu stworzeniu.

Kontakty Maryi z braćmi, naznaczone są obecnością miłości, która podnosi na duchu, rozjaśnia, przynosi ulgę. Niepokalana jest światłem rozświetlającym ciemności, nie tracąc nic z czystości promienia, być może jest to przyczyna, dla której nasz duch, żyjący w ciemnościach, ulega jej urokowi.

Dla nas, Milites Christi, Maryja jest wzorem naszego powołania, bo czyż nasze powołanie nie jest powołaniem do czystości w świecie, ażeby świat dostrzegł światło? Czuję, że właśnie tak jest. Patrząc na Niepokalaną Maryję, moje myśli stają się jasne i klarowne na tyle, abym mógł się z nimi podzielić z wami.

2. Myślę o Instytucie i o każdym z nas, rozświetlonym przez przykład Maryi, która jest naszym wzorem. Często mówiliśmy, że nasze powołanie nie jest zamknięte, lecz otwarte; a jednak, może nie w teorii, lecz w praktyce, często o tym zapominamy i izolujemy się od świata, zamiast w nim się „zanurzyć". Pierwszy będę akcentował nasz wewnętrzny dystans do świata, gdyż jest to gwarancją naszej czystości; ale ascetyczny wysiłek, który dzięki łasce Pana pozwala nam żyć w niepokalanym świetle, nie powinien spowodować, że zamkniemy się w wieży naszych cnót. Przeciwnie, powinniśmy otworzyć się na świat, aby nieść mu Chrystusa żyjącego w nas. Nie chciałbym zostać źle zrozumiany; zbytnie zaufanie do nas samych może doprowadzić do zmniejszenia naszej zdolności ewangelizacyjnej w świecie. Nie jest to działanie w prawdziwym duchu Stowarzyszenia: między formą pasywną a aktywną apostolatu, wybieramy formę aktywną, jako najbardziej odpowiadającą duchowi Stowarzyszenia. Nie należy do decyzji osobistej określanie pola działalności apostolskiej, której ma się poświęcić. W tej sprawie gwarancją woli Bożej jest decyzja Odpowiedzialnego. Istotą naszego powołania jest ofiara naszej wolności i jest to pewny fundament naszej aktywności apostolskiej, wyjętej w ten sposób spod wpływu naszego widzimisię.

Naszym obowiązkiem jest rozwijanie ducha aktywności oraz tych naturalnych talentów, które podpowiadają nam, do jakiej formy działalności apostolskiej jesteśmy stworzeni. Naszym obowiązkiem jest zapoznanie się ze współczesnymi nam warunkami życia, poszukiwanie konkretnych rozwiązań problemów naszych czasów, i o to ma zadbać Stowarzyszenie, przy współudziale nas wszystkich. Stowarzyszenie jest młode i nie może sobie pozwolić na brak rozwagi. Najmłodsi - nowicjusze powinni nadać własnemu powołaniu barwę czystości, której wzorem, szczególnie w tych dniach, jest Maryja. Profesi, mają pielęgnować i rozwijać barwę czystości podtrzymując płomień życia wewnętrznego, które jest duszą każdej działalności apostolskiej. Oprócz tego, każdy ma poszukiwać, dla siebie i Stowarzyszenia, różne pola działania dla szerzenia Dobrej Nowiny o Królestwie Chrystusa.

W Kościele istnieje pewien odłam tradycjonalizmu, który nie akceptuje żadnych zmian, dlatego czasami, z rozwagą, trzeba weń wnosić ducha odnowy. A Milites zaangażowani w dzieła Kościoła mają wnosić w nie ożywczy ferment. Milites, god¬ni swego imienia, mają działać dla rozwoju Królestwa. Gdyby zabrakło tego ducha, Stowarzyszenie nie byłoby wierne swemu posłannictwu. Nasza formacja nadprzyrodzona i naturalna: intelektualny rozwój i wszelkie formy działalności, ma być ustawiana pod tym kątem. Wszyscy staramy się z całych sił iść drogą naszego powołania — żołnierzy naszego Króla.

3. Znaczenie, które nadałem świętu Niepokalanego Poczęcia, może wam się wydać dziwne. Może wam to potwierdzić fakt, że każdy widzi rzeczywistość poprzez kolor noszonych okularów. Niepokalane światło towarzyszące Maryi, w jej ziemskiej wędrówce, oświetla jej postać wszędzie, tak, że staje się ona wzorem życia aktywnego i jest w świecie, ale nie należy do tego świata.
Uczestniczy ona we wszystkich momentach życia kobiety i rodziny. Kiedy wyobrażam sobie Maryję spieszącą przez góry Judei do kuzynki Elżbiety, podziwiam jej odwagę. Kiedy wyobrażam ją sobie pomagającą Elżbiecie, podziwiam jej talent gospodyni pewnie wykonującej swą posługę wokół położnicy oraz wprawę, z jaką zajmuje się sprawami domowymi.
W domu w Nazarecie, Maryja różni się zachowaniem i cnotami od innych matek, ale ma takie same obowiązki i prace, jak inne kobiety. Uczestniczy w radosnych momentach życia swych sąsiadów i wesele w Kanie jest tego przykładem. Nie chodzi z głową w chmurach, umie dostrzec potrzeby innych i wie, jak je zaspokoić. Przyjrzyjmy się jeszcze raz życiu Maryi, a zobaczymy jak w jej życiu realizuje się Słowo Jezusa, dla tego kto jest w świecie, ale nie należy do tego świata; to właśnie jest powołanie Maryi.
Podobnie jest z naszym powołaniem, zgodnie z którym nasze życie ofiarujemy Chrystusowi dla zbawienia świata. Dlatego też Stowarzyszenie nie ma być wygodnym schronieniem dla dusz potrzebujących spokojnego odpoczynku, ale jest grupą ludzi zmobilizowanych do walki o poszerzenie Królestwa. Oby Maryja pozwoliła nam zrozumieć wymogi naszego powołania i pokierowała nami w jego wypełnianiu całym naszym jestestwem.

Święto Niepokalanego Poczęcia jaśnieje łagodnym światłem i niech to światło wskaże nam drogę i środki potrzebne do całkowitego wypełnienia naszego powołania.
Niech tak się stanie!