L. Caimi: Świętość świeckich (21)

Świętość świeckich

Wierny świecki, jak mawiał Lazzati, nawiązując do nauki Soboru, jest powołany do uświęcania się nie pomimo, ale poprzez codzienność. Tak więc kondycja świeckiego, ujmując to za Pawłem VI, staje się jego „miejscem teologicznym”, czyli drogą jego uświęcenia. Życie Lazzatiego stanowi przykład decydującego znaczenia codziennych doświadczeń również pod kątem życia duchowego. Nie bez powodu Lazzati starał się zawsze jak najlepiej wywiązać z zadań, których się podjął. Mając świadomość odpowiedzialności za wykonanie codziennych obowiązków zawodowych i nie tylko, wielki nacisk kładł także na tak zwane „udoskonalenie dzieła”. Innymi słowy nie każdy sposób pracy i przeżywania „rzeczywistości świeckiej” ma znaczenie dla rozwoju duchowego osoby. Sprzyja mu bowiem tylko taki sposób życia, który szanuje „prawa” przedsięwziętej działalności oraz zasady moralne, którymi zawsze powinno kierować się działanie człowieka.
W interpretacji Lazzatiego wartość teologiczna kondycji świeckiej dotyczy całości ludzkiego doświadczenia: nie tylko pracy, ale i zaangażowania społecznego, kulturalnego i politycznego, oraz innych aspektów i wymiarów życia, jak rodzina, przyjaciele, czas wolny. Kiedy tylko było to możliwe Lazzati lubił przebywać w towarzystwie przyjaciół, spędzać z nimi czas wolny, odpoczywać wśród piękna przyrody (jakżeż były mu drogie pejzaże alpejskie!) zachwycać się dziełami artystów (przede wszystkim muzyków). Dla niego było jednak jasne, że doświadczenie świeckie, jeżeli rzeczywiście ma wywierać wpływ na drogę duchową człowieka, powinno być ożywione od wewnątrz przez łaskę, stając się naśladowaniem Chrystusa. Jest to możliwe dzięki uczestniczeniu w liturgiczno-sakramentalnej tajemnicy modlitwy osobistej, dzięki napięciu moralnemu a jednocześnie dzięki współodpowiedzialnemu przystąpieniu do życia Kościoła i jego misji ewangelizacyjnej.
W odniesieniu do duchowości świeckich Lazzati w ostatnim okresie był skłonny podkreślać trzy szczególnie ważne jego cechy. Cechę kreatywności / kreacyjności odnoszącą się do naturalnego współdziałania na rzecz przemiany rzeczywistości, któremu świecki przewodzi przede wszystkim poprzez swoją pracę, posłuszny rozkazom Stwórcy (por. Księga Rodzaju 1, 26-28, 2, 4b-25). Charakter mądrościowy czyli inspirujący zaangażowanie w świecie według kryteriów odpowiadających mądrości Bożej, będący „darem nieba”, o który prosimy nieustannie (por. Księga Mądrości 9, 1-6) oraz charakter wspólnotowy, ożywiający dążenie do spotkania, do dialogu, do dzielenia się ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, z którymi jesteśmy powołani do życia i działania w różnych okolicznościach i otoczeniu. Taka duchowość pomaga świeckim otworzyć się na nowości historii. Lazzati często powtarzał słowa św. Ambrożego: „Nova semper quaerere et parta custodire” (De Paradiso, 4). Tłumacząc je dość dowolnie można by powiedzieć, że wierny świecki winien patrzeć z ufnością na to, co dzieje się w jego epoce (nie zapominając o konieczności dokonywania rozróżnień), aby wykorzystać to wszystko, co jest w niej pozytywnego i wobec tego może wzbogacić dziedzictwo tradycji, wymagającej z drugiej strony, by jej zazdrośnie strzec w aspektach zasadniczych i przekazywać wiernie z pokolenia na pokolenie.

Na zakończenie warto przytoczyć fragment szczególnie drogiego Lazzatiemu Listu do Diogneta, owego słynnego dokumentu z II wieku, w którym opisana jest kondycja uczniów Chrystusa niezależnie od epoki, w jakiej żyją.

Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem ani strojem. Nie mają bowiem własnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem ich sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym. [...] Mieszkają w miastach helleńskich i barbarzyńskich , jak komu wypadło, stosują się do miejscowych zwyczajów w ubraniu, jedzeniu, sposobie życia, a przecież samym swoim postępowaniem uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz paradoksalne prawa, jakimi się rządzą. Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą. [... ] Są w ciele lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi a wszyscy ich prześladują. [...] Jednym słowem czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie (2, V-VI).

Ten wzór chrześcijańskiego życia Giuseppe Lazzati starał się naśladować przez całe swoje życie, „inteligencją miłości” wyczuwając równocześnie nałożoną na niego odpowiedzialność, aby proponować go z uprzejmym i pełnym ufności naciskiem swoim współbraciom.