List Przewodniczącego Generalnego Instytutu po ogłoszeniu dekretu o heroiczności cnót G. Lazzatiego

Przewodniczący Generalny

Do wszystkich Profesów i Aspirantów

Najmilsi,
         Ojciec Święty Franciszek 5-lipca upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do promulgowania Dekretu o heroiczności cnót Giuseppe Lazzatiego.
Jak słusznie powiedział Postulator, pierwsze godziny po usłyszeniu nowiny upłynęły pod znakiem radości i wzruszenia, podzielanych przez wiele osób i instytucji, dla których Giuseppe Lazzati uczynił tak dużo.  
Pragniemy podziękować tym, którzy przyczynili się  do osiągnięcia tego celu poprzez osobiste zaangażowanie: w pierwszej kolejności myślimy tu o ogromnej pracy wykonanej przez Armanda Obertiego, a także  o Piergiorgio Confalonierim, pamiętając zapał i upór, z którym przejąwszy pałeczkę zaangażował się w tę sprawę; i wreszcie o tych wszystkich, którzy pracowali dla Sprawy, ze szczególną wdzięcznością skierowaną ku tym, którzy włożyli ostatnio tak wiele troski w przygotowanie cennych uściśleń, żądanych przez teologów, które tak skutecznie uzupełniły Positio.
Wiadomość, choć oczekiwana - a przecież bynajmniej nie oczywista -  daje nam do myślenia. Z upływem godzin od jej nadejścia, słuszne będzie spróbować lepiej się zastanowić nad wartością tego wydarzenia. To prawda, że nigdy nie wątpiliśmy o świętości naszego założyciela; ci z nas, którzy mieli możliwość bliżej poznać Lazzatiego są świadkami jego cnoty i jego nieustannego dążenia do świętości.
Jednakże poprzez akt Dekretu to Kościół mówi nam teraz o świętości Lazzatiego. A to jest różnica. To coś nowego.
Podkreśla dodatkowo eklezjalne tchnienie tego aktu kontekst otaczający wiadomość: podczas tej samej audiencji Ojciec Święty ogłosił bliską już kanonizację dwóch Papieży i tego samego dnia została opublikowana Encyklika Lumen Fidei, napisana przez dwóch Papieży.
Bez wątpienia to właśnie Kościół przekazuje nam  wiadomość o heroiczności cnót Lazzatiego. My już o tym wiedzieliśmy, ale teraz to Kościół nam o tym mówi. To nowość.

Kiedy to Kościół mówi nam o tym, to wtedy nie jest to już zwykła wiadomość: to jest apel. Apel do naszego życia o większą i odnowioną wiadomość miejsca, jakie winniśmy zajmować. Wiedzieliśmy już o tym miejscu, ale teraz to Kościół żąda od nas, byśmy je sobie uświadomili.
Powiedzmy od razu, by uniknąć wszelkich niejasności, że nie chodzi tu o żadne miejsce uprzywilejowane, ale po prostu o to, by odpowiedzieć na wezwanie Pana. Cała historia ludu Bożego mówi nam, jak wielką wagę przywiązuje Bóg do odpowiedzi człowieka. Pan czeka na naszą odpowiedź.

Jedyną właściwą odpowiedzią, którą można dać Absolutowi, jest totalność. Życie święte to życie, które ma charakter ostateczności i totalności, całkowitości. Nie ma takiego miejsca w naszym życiu, którego nie obejmowałaby ta intencja. Pismo Święte zawiera niezliczone strony pełne przepisów i detali, dających do zrozumienia, że Bóg żąda od nas absolutnego zaangażowania.

Dekret o heroiczności cnót Giuseppe Lazzatiego uznaje w sposób istotny to absolutne oddanie i staje się powodem, by zrozumieć nasze powołanie jako odpowiedzialną gotowość wobec Tego, który nas wzywa i oczekuje.

Pan zatem, za pośrednictwem Kościoła, żąda od nas nowej świadomości, by dokonać całkowitego i bezkompromisowego, nowego aktu oddania Mu się.

Ażeby akt ten nabrał od razu charakteru konkretu, w tych dniach możemy wyznaczyć sobie jednoznaczny, wyraźny cel, czyli podjąć decyzję, dotyczącą tego aspektu naszego życia, który w sposób ewidentny unika, lub którego brakuje owej totalności odpowiedzi, jakiej żąda od nas Pan. To decyzja serca, które osiągnęło świadomość.

Wiele jeszcze trzeba by powiedzieć, wiele będzie można i trzeba zrobić, by zaznaczyć całą doniosłość decyzji Ojca świętego uznającą świętą intencję życia Lazzatiego, w szczególności jego życia jako świecki konsekrowany i założyciel naszego Instytutu. Wydaje mi się jednak, że wszystko powinno zrodzić się z decyzji o naszym ponownym całkowitym oddaniu się Panu.

Tak powiedziałby Lazzati,  o czym wszyscy jesteśmy przekonani.


                                                  Giorgio Mario Mazzola
                                                                                
               

Mediolan, 11 lipca 2013

S. Benedetto