JPII: Orędzie na Światowy Dzień Powołań: 5 maja 1979

MODLITWA - WEZWANIE - ODPOWIEDŹ

Dziś po raz pierwszy nowy papież zwraca się do was z okazji obchodów Światowego Dnia Modlitwy o Powołania kapłańskie i zakonne.

Przede wszystkim moje i wasze serdeczne myśli, pełne wdzięczności, zwracają się ku szczerze opłakiwanemu papieżowi Pawłowi VI. Z wdzięcznością, ponieważ to on, podczas Soboru, ustanowił ten dzień modlitw o wszystkie powołania do szczególnego poświęcenia Bogu i Kościołowi. Z wdzięcznością, ponieważ rok po roku, przez piętnaście lat, rozświetlał ten dzień swoim słowem Mistrza i zachęcał nas swoim sercem Pasterza.

Idąc za jego przykładem, zwracam się teraz do was w ten po raz szesnasty świętowany Światowy Dzień, aby zwierzyć się wam z pewnych spraw leżących mi bardzo na sercu, które można by ująć jako trzy hasła: modlitwa - wezwanie - odpowiedź.

1. Przede wszystkim modlitwa

Cel naszej modlitwy musi być z pewnością ogromnie ważny, jeśli sam Chrystus przykazał nam to czynić: Proście Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje żniwo (Mt 9, 38). Niechaj ten dzień będzie publicznym świadectwem wiary i wierności nakazowi Pańskiemu. Świętujcie go więc w waszych katedrach: biskup razem z klerem, zakonnikami i zakonnicami, misjonarzami, przygotowującymi się do kapłaństwa lub życia zakonnego, z ludem, z młodymi, wieloma młodymi. Świętujcie go w parafiach, we wspólnotach, w sanktuariach, w kolegiach i miejscach, gdzie ludzie cierpią. Niech w każdej części świata przypuszczony zostanie ten szturm do nieba, aby prosić Ojca o to, o co Chrystus chciał, byśmy prosili.

Niech będzie to dzień pełen nadziei. Niech znajdzie nas zjednoczonych, jak w powszechnym wieczerniku: Trwali wspólnie na modlitwie [...] z Maryją, Matką Jezusa (Dz l, 14), w ufnym oczekiwaniu na dary Ducha Świętego. W rzeczywistości, na ołtarzu Ofiary Eucharystycznej, wokół którego gromadzimy się na modlitwie, jest obecny ten sam Chrystus, który modli się z nami i za nas, oraz zapewnia nas, że otrzymamy to, o co prosimy: „Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystkiego użyczy im Mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj lub trzej zebrani w imię moje, tam Ja jestem pośród nich (Mt 18,19 nn). Jest nas wielu, zjednoczonych w Jego imię i prosimy tylko o to, czego On sam pragnie. Wobec Jego uroczystej obietnicy, jakże można nie modlić się z duszą pełną nadziei?

Niech ten dzień będzie centrum duchowego promieniowania. Niech nasza modlitwa rozprzestrzenia się i kontynuuje w kościołach, wspólnotach, rodzinach, w sercach, które uwierzyły, niczym w niewidzialnym klasztorze, z którego wznosi się do Pana wieczne błaganie.

2. Wezwanie

Chciałbym zwrócić się teraz do was, bracia w biskupstwie, do waszych współpracowników w kapłaństwie, aby dodać wam otuchy i umocnić was w służbie, którą już chwalebnie wypełniacie. Jesteśmy wierni Soborowi, który przypomniał biskupom, że „jak najbardziej winni popierać powołania kapłańskie i zakonne, otaczając szczególną troską powołania misyjne" (DM 15).

Chrystus, który nakazał modlić się o robotników do pracy przy żniwie, także osobiście ich powołał. Słowa Jego wezwania zachowane zostały w skarbcu, którym jest Ewangelia:, Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi (Mt 4, 19). Przyjdź i chodź za Mną (Mt 19, 21). Kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną (J 12, 26). Te słowa wezwania zostały powierzone naszej służbie apostolskiej i musimy sprawić, aby były usłyszane, tak jak inne słowa Ewangelii, aż po krańce ziemi (Dz l, 8). Wolą Chrystusa jest, abyśmy uczynili je słyszalnymi. Lud Boży ma prawo słuchać ich od nas.

Zasługujące na podziw programy duszpasterskie poszczególnych Kościołów, dzieła powołań, które według Soboru, powinny przygotowywać i inicjować wszystkie działania duszpasterskie związane z powołaniami (por. Optatiam totius, 2) otwierają drzwi, przygotowują dobry grunt dla łaski Pana. Bóg może zawsze powołać, kogo chce i kiedy chce, według przemożnego bogactwa Jego łaski wykazanego na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie (Ef 2, 7). Zwykle jednak wzywa za pośrednictwem naszej osoby i naszego słowa. Nie bójcie się więc wzywać. Wchodźcie pośród waszych młodych. Idźcie do nich osobiście i wzywajcie. Serca wielu młodych, a także mniej młodych, gotowe są was słuchać. Wielu z nich szuka sensu życia; czekają na odkrycie misji, która ma znaczenie, dla której mogliby poświecić życie. Chrystus uwrażliwił ich na Jego i wasz apel. My musimy wzywać. Resztę uczyni Pan, który każdemu ofiarowuje szczególny dar, według łaski, jaka mu została dana (por. l Kor 7, 7; Rz 12,6). Wypełniajmy te służbę szczodrym sercem. Rozszerzajmy naszą duszę, jak chce Sobór, poza „granice poszczególnych diecezji, narodów, rodzin zakonnych oraz obrządków, a uwzględniając potrzeby Kościoła powszechnego udzielajmy pomocy szczególnie tym krajom, których sytuacja natarczywiej woła o robotników do winnicy Pańskiej" (DFK2). Słowa, z którymi zwróciłem się do biskupów i ich współpracowników w kapłaństwie, chciałbym skierować również do przełożonych zakonów, moderatorów instytutów świeckich, odpowiedzialnych w sferze życia misyjnego aby każdy realizował swoją część, według własnych obowiązków, mając na względzie ogólne dobro Kościoła.

3. Odpowiedź

W sposób szczególny zwracam się do was, młodzi. Więcej - chciałbym porozmawiać z wami, z każdym z was. Jesteście mi bardzo drodzy i mam do was wielkie zaufanie. Nazwałem was nadzieją Kościoła i moją nadzieją.

Przypomnijmy sobie wspólnie pewne rzeczy. W skarbie Ewangelii zachowane są piękne odpowiedzi dane Panu, który wzywał. Odpowiedź Piotra i jego brata Andrzeja: Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim (Mt 4, 20). Odpowiedź celnika Lewiego: On zostawił wszystko, wstał i chodził za Nim (Łk 5, 28). Odpowiedź Apostołów: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego (J 6, 68). Odpowiedź Szawła: Co mam czynić, Panie? (Dz 22,10). Od czasów pierwszego ogłoszenia Ewangelii aż do naszych dni, ogromna liczba mężczyzn i kobiet odpowiedziała osobiście, w sposób nieprzymuszony i świadomy, na wezwanie Chrystusa. Wybrali kapłaństwo, życie zakonne, życie misyjne, jako cel i ideał istnienia. Służyli Ludowi Bożemu i ludzkości, wiarą, inteligencją, odwagą, miłością. Teraz nadeszła wasza godzina. Kolej na waszą odpowiedź. Czy może się obawiacie?

Rozważmy więc tę kwestię razem, w świetle wiary. Nasze życie jest darem Bożym. Powinniśmy uczynić z nim coś dobrego. Wiele jest sposobów dobrego przeżycia naszego czasu ziemskiego, angażując się w służbę ideałom ludzkim i chrześcijańskim. Jeśli mówię wam dzisiaj o całkowitym poświęceniu Bogu w kapłaństwie, w życiu zakonnym, to czynię to dlatego, że Chrystus wielu z was powołuje do tej niezwykłej przygody. Potrzebuje - chce potrzebować - waszej osoby, waszej inteligencji, energii, wiary, miłości, świętości. Jeśli powołuje was do kapłaństwa, to znaczy, że chce sprawować swoje kapłaństwo poprzez waszą konsekrację i misję kapłańską. Chce mówić do ludzi dzisiejszego świata waszym głosem; celebrować Eucharystię i odpuszczać grzechy za waszym pośrednictwem; kochać waszym sercem; pomagać waszymi dłońmi; zbawiać waszym wysiłkiem. Rozważcie to dobrze. Odpowiedź, której wielu z was może udzielić, skierowana jest bezpośrednio do Chrystusa, który wzywa was do tych wielkich rzeczy.

Napotkacie trudności. Myślicie może, że sam ich nie znam? Chcę wam powiedzieć, że miłość zwycięża każdą trudność. Prawdziwą odpowiedzią na każde powołanie jest dzieło miłości. Odpowiedź na powołanie kapłańskie, zakonne, misyjne może wypływać tylko z głębokiej miłości do Chrystusa. Ta siła miłości daje wam Jego samego, jako dar, który łączy się z darem Jego wezwania i sprawia, że wasza odpowiedź jest możliwa. Miejcie ufność w Tym, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy (£/3,20). Jeśli możecie, ofiarujcie również z radością i bez obawy wasze życie Temu, który pierwszy oddał własne życie za was.

Zachęcam was więc, abyście tak się modlili:

Panie Jezu,
który wezwałeś tych, których chciałeś,
wezwij wielu z nas do pracy dla Ciebie, pracy z Tobą.
Ty, który swoim słowem
oświeciłeś tych, których powołałeś,
oświeć nas darem wiary w Ciebie.
Ty, który wsparłeś ich w trudnościach,
pomóż nam przezwyciężyć nasze trudności
- trudności młodych dzisiejszego świata.
A jeśli powołasz któregoś z nas
do poświęcenia się w całości Tobie,
niech Twoja miłość rozpali to powołanie
od jego początku i sprawi,
by rosło i przetrwało aż do końca.
Niech tak się stanie.

Powierzając te życzenia i tę modlitwę potężnemu wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny, Królowej Apostołów, z nadzieją, że powołani będą umieli rozpoznawać i iść w pełni za głosem Boskiego Mistrza, proszę dla was, najdrożsi bracia w biskupstwie, oraz dla was, umiłowani synowie i córki całego Kościoła, o dar pokoju Zbawiciela i z serca udzielam wam mojego apostolskiego błogosławieństwa.

Watykan, 6 stycznia 1979 r.