JPII: Orędzie na Światowy Dzień Powołań: 10 maja 1981

POWOŁANIA RODZĄ SIĘ W KOŚCIELE LOKALNYM

Obchody XVIII Światowego Dnia Modlitw o Powołania zbiegają się w tym roku z ważnym wydarzeniem: z otwarciem Międzynarodowego Kongresu Biskupów, delegatów Konferencji Biskupich, Przełożonych Zakonnych, Moderatorów Instytutów Świeckich, jak też innych odpowiedzialnych, którzy zbiorą się, aby rozważać problem troski pasterskiej o powołania w Kościołach lokalnych.

Pragnę nade wszystko wyrazić żywe uznanie i głęboką wdzięczność biskupom ze wszystkich stron świata za to, że w związku z tym międzynarodowym kongresem zechcieli dostosować do obecnych potrzeb i ogłosić odnośne programy służące świętej sprawie powołań. Podziwiam to szlachetne świadectwo pasterskiej gorliwości, mającej na celu dobro własnych diecezji, i cieszę się, albowiem ten chwalebny wysiłek został podjęty sercem otwartym i czułym na ogólne potrzeby Kościoła. Kiedy snujemy refleksje nad tematem przyszłego zjazdu biskupów - Kościoły lokalne a powołania - myśli nasze i wiara spotykają się z tajemnicą świętego Kościoła Chrystusowego, który obecny jest w każdym Kościele lokalnym, wszędzie tam, gdzie żyje i działa jakaś część Ludu Bożego powierzona trosce biskupa, wspomaganego przez jego prezbiterium. W każdym z tych Kościołów głosi się Ewangelię, sprawuje Eucharystię, udziela sakramentów, oddaje cześć Panu, prowadzi działalność charytatywną, broni godności człowieka, i wobec świata daje się chrześcijańskie świadectwo. Duch Święty, podobnie jak w pierwsze Zielone świątki, jak w pierwszych wspólnotach wiernych, rozlewa się w każdym Kościele partykularnym, jednoczy go we wspólnocie, aby był jednym duchem i jednym sercem (Dz 4, 32); prowadzi go do wszelkiej prawdy, uposaża w rozmaite dary hierarchiczne i charyzmatyczne, ustawicznie go odnawia i wiedzie do doskonałego zjednoczenia z Chrystusem Panem (por. Lumen gentium 4; 23; 26).
Sam okres liturgiczny, jaki przeżywamy z odnowionym żarem, czas pomiędzy Paschą Zmartwychwstania a Zielonymi Świętami, wzywa nas i pomaga wpatrzeć się oczyma wiary w tę wielką tajemnicę Kościoła, jednego w swej powszechności i w całości obecnego w wielości Kościołów lokalnych, założonych w każdym narodzie, aż po krańce ziemi (por. Dz l, 8). Z tego spojrzenia wiary rodzą się spontanicznie pewne refleksje i pouczenia, z którymi, z serdecznym uczuciem i szacunkiem, pragnę zwrócić się do każdego z Kościołów partykularnych i do każdej wspólnoty lokalnej, znajdują¬cej się w jego życiowej przestrzeni.

l. Każdy Kościół partykularny musi w coraz większym stopniu uświadomić sobie to, czym jest w świetle tajemnicy Kościoła powszechnego. Właśnie w świetle wiary Kościół partykularny odnajduje siłę do życia, do walki, do wzrostu. Pod tym względem przydałoby się może niektórym wiernym dopełnienie ich świadomości. Należy dobrze, z pełną jasnością pojąć, czym jest powołanie i posłannictwo Ludu Bożego, pielgrzymującego na ziemi i zdążającego ku niebiańskiej ojczyźnie. Z równą jasnością trzeba zrozumieć, kim jest biskup, kapłan, diakon. Czym jest ich określona i niezastąpiona misja w służbie Ludu Bożego. Co te osoby, konsekrowane poprzez święcenia, wyróżnia spośród pozostałych członków Ludu Bożego. Z podobną jasnością trzeba zrozumieć, kim są, co robią inni ludzie, mężczyźni i kobiety, także konsekrowani na służbę Ludowi Bożemu, ale nie przez święcenia, lecz poprzez śluby zakonne czy inne święte więzy. Jaśniejsze zrozumienie tego w świetle wiary doprowadzi nas do dziękczynienia Bogu i wysławiania Go za obfitość darów hierarchicznych i charyzmatycznych, którymi zechciał uposażyć swój Kościół. Wielką pomocą będzie także przemyślenie przez każdego - z członków Kościoła - własnych odpowiedzialności, odkrycie osobistego powołania i wspaniałomyślna zgoda na służenie kościelnej wspólnocie z mocą i łaską Ducha Świętego.

2. Aby siły apostolskie każdego Kościoła partykularnego żyły, rosły i stale się odradzały, musi on, bogaty w wiarę i świadomy własnej misji, ofiarować Chrystusowi Panu całą
współpracę, do jakiej jest zdolny. Sobór Watykański II słusznie podkreślił, że „obowiązek budzenia powołań ciąży na całej społeczności chrześcijańskiej" (Optatam totius, 2). Skoro Pan zechciał uczynić nas tak odpowiedzialnymi za życie i przyszłość Kościoła, czyż wolno nam odmówić przyjęcia zaszczytu, jaki nam czyni, i ufności, jaką w nas pokłada?

Powstaje tu bowiem problem sumienia. Nikt w obliczu Boga nie może powiedzieć: niech martwią się inni! Oczywiście, kto więcej otrzymał, więcej też będzie musiał dać. W pierwszej linii znajdują się kapłani i inne osoby konsekrowane. W tym bowiem, co odnosi się do powołań, na nich spoczywa szczególna odpowiedzialność, której nie mogą lekceważyć czy zaniedbywać lub obarczać nią innych. Zatem winni oni życiem, przykładem, słowem, radością i jakością swej apostolskiej pracy wychowywać innych, zwłaszcza młodych w odkrywaniu upodobania do służenia Kościołowi. Dla sługi Bożego, dla człowieka konsekrowanego wszystko to jest zaszczytem, jest aktem wierności powołaniu, dowodem „autentyczności" własnej egzystencji. Również rodziny i inni wychowawcy posiadają łaski i wiążące się z nimi odpowiedzialności. I oni zatem winni umieć stworzyć klimat wiary, powinni umieć przekazywać upodobanie do pomocy bliźniemu i do służenia Kościołowi, do praktykowania gotowości na przyjęcie woli Boga i postępowania za nią. W ten sposób młodzi napotykają mniej trudności w poszukiwaniu i odnajdywaniu własnej drogi.

3. Oby Kościoły partykularne poczuły dzisiaj, że w mych słowach odnawia się wezwanie Jezusa, by prosić Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo (Mt 9, 38; Łk 10,2). A więc, najdrożsi bracia i synowie, modlitwą naszą, szeroką jak świat, mocną niczym nasza wiara, wytrwałą jak miłość, którą Duch Święty wlał w nasze serca:

• wysławiajmy Pana, który uposażył swój Kościół darem kapłaństwa, mnogością kształtów życia konsekrowanego i niezliczoną liczbą innych łask, dla zbudowania swego ludu i dla służenia ludzkości;

• dzięki składajmy Panu, który nadal obdarza swymi powołaniami, na które w tych latach w rozmaitych częściach Kościoła odpowiadają liczni młodzi i inni rosnącą szczodrością;

• prośmy Pana, by przebaczył nam nasze słabości i niewierności, które być może odstręczają inne osoby od odpowiedzi na Jego wezwanie;

• prośmy gorąco, by duszpasterzom, zakonnikom i zakonnicom, misjonarzom i innym osobom konsekrowanym udzielił Pan darów mądrości, rady, roztropności w powoływaniu innych do całkowitej służby Bogu i Kościołowi; aby udzielił też rosnącej liczbie młodzieży, a także innym, mniej młodym, hojności i odwagi w udzielaniu odpowiedzi i w wytrwaniu.

Wznosimy tę naszą pokorną i pełną ufności modlitwę, powierzając ją wstawiennictwu Najświętszej Maryi, Matki Kościoła, Królowej duchowieństwa, wspaniałego wzoru dla każdej duszy konsekrowanej na służbę Ludowi Bożemu.

Watykan, 15 marca 1981 r.